To nie powinno być filozofyczną debatą. To jest nieporozumienie dotyczące tego, jak działają choroby zakaźne. Szczepionki nie są doskonałe. Szczepionka przeciwko odrze jest w 97% skuteczna po dwóch dawkach, a nie w 100%, więc niektórzy zaszczepieni ludzie pozostają narażeni. Co ważniejsze, niektórzy ludzie w ogóle nie mogą być szczepieni: niemowlęta poniżej 12. miesiąca życia, pacjenci z osłabionym układem odpornościowym, osoby z reakcjami anafilaktycznymi na składniki szczepionek. Polegają na tym, że reszta z nas nie rozprzestrzenia wysoce zakaźnego wirusa na nich. Odra ma R0 wynoszące 12-18, co oznacza, że każda zakażona osoba rozprzestrzenia ją na 12-18 innych w populacji niezaszczepionej. Wirus może utrzymywać się w powietrzu przez dwie godziny po tym, jak zakażona osoba opuści pokój. Przy takim poziomie zakaźności potrzebujesz 92-95% pokrycia szczepionkami, aby zatrzymać transmisję w społeczności. Gdy pokrycie spada, dochodzi do epidemii, a cenę za to często płacą ci, którzy nie mieli wyboru w tej sprawie. „Moje ciało, mój wybór” ma sens w przypadku decyzji, które dotyczą tylko twojego ciała. Choroba zakaźna nie jest tym. Twój wybór, aby się nie szczepić, może doprowadzić do hospitalizacji 6-miesięcznego dziecka lub zabić dziecko z osłabionym układem odpornościowym, które nie mogło otrzymać szczepionki. Pytanie nie brzmi „dlaczego to ma znaczenie, jeśli to wezmę”. Pytanie brzmi, czy twoja wygoda z ryzykiem powinna przeważać nad prawem kogoś innego do niebycia zakażonym przez ciebie.