Nie odważyłem się zadzwonić ani wysłać wiadomości głosowej w kawiarni, rozmawiając o meme, wszyscy rozmawiali o wycenie na poziomie 1 miliarda w rundzie C, o satelitach kosmicznych i tym podobnych rzeczach. Powiedziałem: „Życie poszło źle, kupuję sobie konia i idę na to”, a ludzie obok na pewno rzucili mi współczujące spojrzenia, myśląc, że oszalałem na giełdzie.