Dziś w końcu skonfigurowałem zautomatyzowany workflow na @minara i uświadomiłem sobie, jak nieefektywna była moja stara rutyna. Spędzałem godziny wpatrując się w wykresy, czekając na idealny moment wejścia, często sparaliżowany nadmiernym myśleniem, gdy ten moment w końcu nastał. To, co zrozumiałem z workflow Minara, to fakt, że można odciąć emocje od handlu. Po prostu poleciłem mu śledzić ETH codziennie i automatycznie złożyć zlecenie kupna na łańcuchu Base, gdy tylko wykryje określoną strukturę spadku. Natychmiast zmapował całą logikę i teraz działa w tle. Prawdziwa wartość tkwi nie tylko w oszczędzaniu czasu; chodzi o dyscyplinę. Algorytmy nie mają FOMO i nie sprzedają w panice. Na rynku, który nigdy nie śpi, próba uchwycenia każdego ruchu ręcznie to przegrana gra. Moje wnioski są proste. Czas przestać mikrozarządzać każdym zleceniem i zacząć automatyzować wykonanie. Minara wypełnia tę lukę, czyniąc zaawansowane algorytmiczne handlowanie dostępnym bez potrzeby pisania choćby jednej linijki kodu. Jeśli jeszcze nie korzystasz z tych workflow, to dobry moment, aby zacząć eksplorować. Link: