Jeśli podnoszę zbyt ciężko lub jeżdżę na rowerze zbyt szybko, kończę zgięty, dysząc, jakbym był duszony lub poddawany torturom wodnym. OKROPNE. Moje dzieci też to miały i kasłały tak bardzo, że wymiotowały. Prawie żadnej relacji w mediach. To gorsze niż Covid. Nie ma nawet o tym mowy.