Gdybym był właścicielem Twittera, zlikwidowałbym podział przychodów dla twórców i wróciłbym do limitu 140 znaków. To odebrało to, co sprawiło, że aplikacja była tak udana. Publikowanie dla miłości do gry.
Cofam to - wiele osób polega na tym jako na źródle utrzymania. Ja nie, więc to było z mojej strony ignorantstwo. Jednakże, zachęcałbym do mniejszej ilości bzdurnych treści i płacenia za treści wysokiej jakości więcej. Naprawdę zaskoczyć ich dziesięciokrotnym wzrostem i wymusić to. Tylko moja opinia.
44