Pamiętam, jak miałem 28 lat i byłem na imprezie, gdzie zdałem sobie sprawę, że jestem najstarszą osobą w pomieszczeniu, co było dobrym wskaźnikiem, że nadszedł czas na następny etap życia. Andrew Tate zbliża się do 40-tki, bawiąc się w klubie z facetami, którzy równie dobrze mogą być nastolatkami. Niezwykle żenujące.