Od początku listopada czuję się znacznie lepiej, odkąd osiągnąłem swój "dół". Spędziłem dużo czasu na pisaniu i refleksji, myśląc o moich złych nawykach i tym, co doprowadziło mnie do największych strat. Celem było powolne odbudowywanie się. Od tego czasu mój portfel wzrósł 3 razy od najniższych wartości. (Wciąż nie wróciłem do 10/10 nuke, ale krok po kroku tam dotrzemy) Im bardziej gonić, tym więcej się traci. To właśnie jest tilt, niecierpliwość przy wejściach i wyjściach. Goni się złe ustawienia lub sprzedaje zbyt wcześnie, bo nie można z tym usiedzieć. Pragnienie, aby odzyskać wszystko, przeważa nad wszystkim innym.